|
Drugi tydzień ferii zimowych upływa nam radośnie, kinowo i na sportowo. 21 lutego dzieci wraz z opiekunkami Małgorzatą Skowrońską z WDK ze Strzelewa,Terenią Winiecką ze Świetlicy w Zielonczynie i Basią Niemczewską z WDK w Kruszynie wspólnie pojechaliśmy do Familii Parku do Bydgoszcz - Fordon. To był prawdziwy dzień szaleństw, gdyż przez trzy godziny daliśmy upust naszym emocjom na zjeżdżalni, w labiryncie. Nie zabrakło nam również czasu na jazdę samochodami, motocyklami, na strzelanie z armatek oraz na kręglach. Tam zostaliśmy podzieleni na dwie grupy i zaczęła się walka na punkty. Dzieci stojące na pierwszym polu wygrały w rzutach 148 do 136. Nawet panie Małgosia i Terenia spróbowały swoich sił na kręgielni i w tym starciu wygrała pani Małgosia 6:3, natomiast pani Basia biła nam brawo. Po upływie naszego czasu wsiedliśmy do autobusu i ze smutkiem, że to już koniec, ale szczęśliwi z pobytu w Familiy Parku wróciliśmy do domów.
Małgorzata Skowrońska

|
|
WDK Strzelewo, Kruszyn oraz Świetlica w Zielonczynie tradycyjnie rozpoczęły ferie zimowe od wspólnego biwaku, który odbył się w dniach 14 - 15 lutego w Zielonczynie. Na biwaku było około 30 uczestników z podstawówki i gimnazjum.Ku radości dzieci sypał śnieg, co umożliwiło nam zabawę na świeżym powietrzu - bitwa na śnieżki. Odwiedził nas również pan leśniczy Zbyszek Sikora, który opowiadał o życiu zwierząt podczas okresu zimowego. mówił także w jaki sposób możemy im pomóc przetrwać okres zimowy i nie tylko.Biwakowicze z wielkim zainteresowaniem słuchali pana Zbyszka. Między czasie panie Małgosia i Basia w kuchni piekły chruściki, które wcześniej przygotowały z dziećmi. Gdy zakończyło się spotkanie z panem leśniczym zaprosiliśmy wszystkich na konsumpcję pysznych chruścików , a pana leśniczego na kawkę.Po kolacji rozpoczęliśmy konkursy i wspólną zabawę. A że był to dzień zakochanych dziewczęta przygotowały dla chłopców serduszka i ułożyły o nich piosenkę biwakową. Chłopcy aby nie być dłużnikami również napisali dla dziewcząt piosenkę. były kalambury i mnóstwo śmiechu. Po zabawie wszystkie dzieciaki poszli się myć i spać, a nie była to taka wczesna godzina, ostatni biwakowicz padł około piątej nad ranem. Po przebudzenie się dzieci wspólnie zrobiliśmy śniadanko, posprzątaliśmy i poszliśmy przed świetlicę na ponowną bitwę na śnieżki. Oskar ze Strzelewa w tym czasie lepił bałwana.o godzinie 11 tej przyszedł czas rozstania i każdy pojechał już do własnego domu. Szkoda,że tak szybko minął nam ten czas. Do zobaczenia na letnim biwaku.

|
|
Audycja muzyczna muzyków Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy |
|
|
|
|
|
|
|
|